Jakoś dawno na bloga nie zaglądałam, nie pisałam...za co wszystkich wiernych Czytelników serdecznie przepraszam i proszę o wybaczenie.
A teraz w skrócie co u mnie nowego -póki co czuję się całkiem dobrze, mimo zmiennej pogody i braku ogrzewania w wielu miejscach, bo w Portugalii nie ma prawdziwej zimy, więc ludzie nie mają ocieplanych domów, ani ogrzewania w mieszkaniu. Na szczęście ja w swoim pokoju mały grzejnik mam :) a do tego najwyraźniej szczepionka przeciw grypie działa.
Kilka dni temu piłam już pierwszy sok z pomarańczy z ogródka- przepyszny, ale jako, że są to pierwsze pomarańcze, to sok i same owoce smakują bardziej jak grapefruity, przy czym ja je również lubię, więc nie ma problemu.
Przechodząc do spraw poważniejszych- ostatni weekend spędziłam w Lizbonie na 7 Ogólnokrajowym Forum Cukrzycy. Więcej na ten temat napiszę już wkrótce, a teraz aby pozostać w tematyce Portugalii i cukrzycy zamieszczam informacje dotyczące tutejszej służby zdrowia wzbogacone o nowe informacje uzyskane od bezpośrednio zainteresowanych czyli portugalskich diabetyków.
Na zdjęciu poniżej przedstawiciele Stowarzyszenia Młodych Diabetyków w Portugalii i ja :)
Jego dorosła wersja tj. Stowarzyszenie Diabetyków w Portugalii (APDP) jest najstarszą organizacja tego typu na świecie (tak, ja również byłam zaskoczona) i to właśnie Portugalia, według danych z 2010 roku, jest pierwszym krajem w
Europie pod względem liczby osób chorych na cukrzycę (typu I i II) w stosunku
do liczby ludności. Czyli na zachodnim skraju Europy jest „najwyższe stężenie”
diabetyków w całej Europie. W porównaniu do krajów OECD (pol. Organizacja
Współpracy Gospodarczej i Rozwoju), Portugalia zajmuje zaszczytne trzecie
miejsce w tej kategorii, zaraz za Meksykiem i Stanami Zjednoczonymi. Polska
jest dopiero na 10 miejscu[1].
(poniżej wykres z danymi)
Trochę nowsze dane
Światowej Federacji Cukrzycy z 2012 r. pokazują, że w Portugalii jest 1 031,62
tysięcy diabetyków, a w Polsce 3 082,76 tysięcy. Jednak w przeliczeniu na
liczbę mieszkańców w Portugalii jest 9,53% cukrzyków, a w Polsce 9,03% czyli
problem cukrzycy jest porównywalnej skali w obu tych krajach[2].
Skoro w Portugalii
cukrzyca dotyka tak dużej części populacji, to jak wygląda tam opieka medyczna
dla diabetyków oraz ceny insuliny, pasków do glukometrów oraz osprzętu do pomp
insulinowych? Jakie firmy medyczno-farmaceutyczne są obecne u naszych odległych
słodkich sąsiadów?
Na pewno możemy zazdrościć
portugalskim diabetykom tego, że wszystkie rodzaje insuliny kupowane na
receptę, jak również igły do penów i nakłuwaczy są wydawane zupełnie
bezpłatnie. W kwestii pasków do glukometru sytuacja jest już bardziej zbliżona
do naszej. Rodzaje insulin, jak i glukometrów oraz pasków są takie same jak u
nas tzn. te same firmy, które widzimy w Polsce, sprzedają swoje produkty także
w Portugalii. Większość pasków kosztuje 2,74euro za 50szt. Aby mieć możliwość
realnej oceny sytuacji należy rozpatrywać wszystkie ceny poprzez pryzmat
dochodów. W Portugalii płaca minimalna wynosi obecnie 566 euro miesięcznie[3],
dla porównania w Polsce ta kwota wynosi 1600zł brutto czyli około 383 euro[4].
Innymi słowy nasza płaca minimalna
stanowi 68% płacy minimalnej w Portugalii. Jednak ceny pasków u nas to jedynie
28% cen pasków sprzedawanych u nich. Wniosek jest prosty- możemy już przestać
narzekać na polską służbę zdrowia, bo paski do glukometrów, które są w moim
odczuciu podstawowym narzędziem kontroli choroby, są dla nas dużo tańsze. Z drugiej strony my musimy ponosić koszty
zakupu insuliny której cena (przy zakupie jednego opakowania na miesiąc) wynosi
2,5% najniższego wynagrodzenia brutto. Przy założeniu, że sprawdzamy poziom
cukru 10 razy dziennie, potrzebujemy 6 opakowań pasków na miesiąc, a ich cena
jest u nas znacznie niższa w stosunku do polskich dochodów.
[Jednak, jak się dowiedziałam ostatnio (podczas Forum Cukrzycy w Lizbonie) ta cena pasków w Portugalii, to ogromny sukces dla nich, gdyż jeszcze 13-14 lat temu paski nie były WCALE REFUNDOWANE. Dopiero intensywna kampania APDP i wielu diabetyków w całym kraju wpłynęła na polityków, którzy będąc tuż przed wyborami musieli się ugiąć pod tak dużym naciskiem. W końcu w wyborach chodzi o liczbę głosów, a jak się doda wszystkich diabetyków oraz ich rodziny i przyjaciół, to wychodzi większość kraju.]
Powyższe różnice w cenach w Polsce i Portugalii (obecnie) nie są aż tak drastyczne, jak w sytuacji zakupu wkłuć do pompy insulinowej
tj. portugalskiej „bomba de insulina” ;-)) Otóż w kraju o tak wysokiej
częstotliwości występowania cukrzycy jak Portugalia wkłucia oraz pozostały
osprzęt do pompy insulinowej nie jest refundowany! Przy czym rokrocznie dokładnie 100 osób znajdujących się na liście oczekujących na pompę, otrzymuje takową (obecnie jest to COMBO Roche) i ma prawo do bezpłatnych wkłuć, jednak już nie sensorów. Biorąc pod uwagę, że w Portugalii jest obecnie około 1 milion osób z cukrzycą oraz, że czas oczekiwania na pompę, to co najmniej dwa lata, to sytuacja nie jest dobra.
A ponieważ jest to kraj nieduży, popyt na tego typu sprzęt jest wielokrotnie
niższy niż w tak dużym państwie jak Polska. Prawdopodobnie dlatego cena 10
wkłuć to w Portugalii wydatek rzędu 167 euro( dla wszystkich osób, które nie otrzymało pompy za darmo), gdzie u nas w Polsce jest to
zaledwie 72 euro, i to tylko dla osób, których nie obejmuje refundacja, a grupa osób objętych refundacją jest coraz większa. Chociaż
oczywiście jako użytkownik pompy insulinowej sama uważam, że te 72 euro to nie
jest mało jak na polskie warunki. Z drugiej strony jak widać na przykładzie Portugalii,
mogło być dużo gorzej.
Podsumowując powyższe
porównanie wydatków na cukrzycę w Polsce i Portugalii, wydaje mi się, że wbrew
wszelkim oczekiwaniom, być diabetykiem w Polsce jest taniej niż w Portugalii,
pomimo iż w naszym kraju musimy ponosić częściową odpłatność za insulinę oraz paski.
Dla osób leczących się tańszymi rodzajami insuliny niż Humalog czy Lantus,
sytuacja jest jeszcze bardziej korzystna, więc czas skończyć z narzekaniem na
nasz system opieki zdrowotnej i brak refundacji i cieszyć się tym co mamy. A najwięcej powodów do radości powinni miec diabetycy z długim stażem, jak ja, bo u nas paski są od dawna refundowane :)
TABELA
Porównanie cen w Polsce i Portugalii
Produkt
|
Cena w Polsce PLN/EUR
|
Cena w Portugalii EUR
|
Paski do glukometru (cena 1 opak. 50szt.)
|
3,20PLN/ 0,77EUR
|
2,74 EUR
|
Insulina Humalog 3mlx5szt
|
40,49 PLN/9,71 EUR
|
0 EUR
|
Insulina Lantus 3mlx5szt
|
73,45 PLN/17,62 EUR
|
0 EUR
|
Igły do penów 100szt.
|
Około 50PLN/12EUR
|
0 EUR
|
Wkłucia do pompy insulinowej (10sztuk)
|
300PLN/ 71.95 EUR
|
167,48 EUR!!!
|
Źródło:
Opracowanie własne na podst. powszechnie dostępnych informacji oraz cenników
firm medyczno-farmaceutycznych.
[1]
http://www.oecd-ilibrary.org/sites/health_glance-2011-en/01/10/g1-10-01.html?itemId=/content/chapter/health_glance-2011-13-en (odczyt dn. 14.10.2014 r.)
[3] http://epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php/Minimum_wage_statistics/pl (odczyt dn. 16.10.2013r)
[4] Obliczenia wykonane przy zastosowaniu kursu
wymiany 1.00 EUR = 4.17 PLN

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz