Miasto zrzesza rozne grupy osob i stowarzyszenia, a kazda z grup przygotowuje jeden pojazd na parade.
To co tam zobaczylam przeroslo moje wszelkie oczekiwania, dlatego zamiast pisac pokaze Wam zdjecia.
Krol Lew w calej okazalosci
Grupowe zdjecie z wieloma artystami.
miloscicy piwa
Dziki Zachod i mordercze wampiry z przyszlosci
a na koniec "tradycyjna" Ekipa Strazacka
Dodam tylko, ze tych pojazdow z roznymi motywami bylo okolo 30, a mnie udalo sie zrobic tylko kilka zdjec. Jednak wiekszosc zdjec (zwlaszcza tych dobrej jakosci) sa autorsta mojej znajomej, ktora dopiero co przeprowadzila sie do Porto. Dziekuje Magda :)
Jesli Wam sie podobalo, to zapraszam w przyszlym roku na karnawal do Ovar!












Hej
OdpowiedzUsuńPozdrowienia
Lubię tu zaglądać i patrzeć gdzie cię poniosło.
Beata
Wlasnie takich komentarzy mi trzeba, bo inaczej sie rozleniwiam i nic nie pisze...
UsuńDzieki Beata :)
Pozdrawiam z deszczowego dzis Porto.
Biorąc pod uwagę przebrania to karnawał w Wenecji wypadł "klasycznie" w porównaniu z tym w Ovar :) Fajne zdjęcia, musiało być kolorowo :) A Portugalia już od jakiegoś czasu znajduje się na mojej liście miejsc do zobaczenia, mam nadzieję, że szybko się ziści :)
OdpowiedzUsuńOj tak, bylo bardzo kolorowo i glosno, a co do podrozy po Portugalii, to polecam szczegolnie wrzesien i pazdziernik, poniewaz w wakacje mamy tu wiecej tyrustow niz mieszkancow. I zapraszam na kawe do Porto :)
Usuń