24.06.2013

Autostop- tylko dla optymistow ;)

Moja podróż zaczela się w Polsce (dokładnie w Krakowie) i prowadzi przez Austrię (Wieden), Włochy, Francję, Hiszpanię, aż do Portugalii (Lizbony i Porto) a potem z powrotem do domu :) Całą trasę planuję przejechać autostopem. Będę nocować u znajomych oraz u osób ze społeczności Couchsurfing.

Podróżuje ze znajomą z Malezjii- Fiona.  Jej tata też ma cukrzycę, więc gdybym potrzebowała pomocy, Fiona będzie wiedziała jak się zachować.

Przygotowania do podróży zaczęłyśmy kilka tygodni temu. Podróżowanie autostopem ma to do siebie, że nigdy nie wiadomo jak daleko się zajedzie w ciągu jedngo dnia. Najbezpieczniej jest planowac noclegi w odleglości 200-300km od siebie. Przy takim sposobie podróżowania trzeba też pamietać o swoim bezpieczeństwie. Ja zawsze przestrzegam następujących zasad:
1) Nigdy nie jeżdżę sama
2) Jeśli jakiś kierowca wydaje mi się "podejrzany", po prostu nie wsiadam
3) Zawsze zapinam pasy bezpieczeństwa
4) Zanim wsiądę do auta, robię zdjęcie tablic rejestracyjnych i pytam sie kierowcy czy nie ma nic przeciwko temu, żebym wysłała to zdjęcie znajomym. Jeśli jest przeciw- nie wsiadam.
5) Rozmawiajac unikam tematów religii, polityki i seksu. Jeśli, mimo wszystko, rozmowa zejdzie na jeden z tych tematów, szybko lecz delikatnie, go zmieniam.
6) Jestem miła i opanowana, bo nie wolno denerwować osoby za kierownica ;) Zwłaszcza nieznajomej.
7) Jeśli łapię stopa wieczorem, to używam odblaskowych bransoletek i kamizelki, żeby być widoczną z daleka.
8) W małym plecaku, który mam zawsze przy sobie trzymam dokumenty, pieniądze i najważniejsze leki, a duży plecak chowam do bagażnika samochodu.

Autostop wymaga cierpliwości i pozytywnego nastawienia do ludzi, więc nie jest dla każdego, ale ja to lubię :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz